Ostatnio jedno z moich zdjęć pojawiło się w paru miejscach. Wykonałem je parę lat temu, na torze Lublin. Pamiętam, że dosłownie tylko wyszliśmy na nitkę toru i wtedy stało się TO. Nastąpił ten moment. Nie wykorzystałem go w pełni. Zdjęcie jest nieostre. Technicznie niedomaga. Jednak mimo wszystko robi robotę. I tak to jest cholera. Instynktownie, na ślepo wcisnąłem spust migawki. Powstało coś fajnego. Właściwie przypadek, ale o takie właśnie przypadki chodzi w fotografii, szczególnie gdy rzeczy dzieją się bardzo szybko, jak to ma miejsce na torze/rajdzie/gdziekolwiek gdzie rzeczy dzieją się szybko ;)

Chodzi konkretnie o tą fotkę



Jednak powiem Wam szczerze, że nie jest to moje ulubione zdjęcie ever. O nie. Gość dostał piachem w twarz i tyle. Zero przekazu, ot zatrzymany ułamek sekundy i to dosyć nieudolnie. 

Moje most ulubione zdjęcie zrobione było na Barbórce, rok 2010. Zimno (jak wracaliśmy to termometry wskazywały -25 stopni, na Karowej nie było cieplej). Wtedy powstało takie ujęcie:

Ja się nim jaram do tej pory. I chciałbym takich momentów zatrzymać więcej. Może się uda :)

Name:

Komentarze:

26.09.2013, 23:19 :: 77.254.255.90
fotogramy
nawet mu brewka nie tykła. Nie wiem czy masz takie doświadczenia, ale obraz z obiektywu wygląda zupełnie inaczej niż na żywo. Gość mógł nawet nie mieć świadomości, że auto jest tak blisko. True story bro

26.09.2013, 23:16 :: 188.33.250.208
thomasz
ale mimo wszystko gościu na pierwszym twardo trzyma miejscówę