[ Archiwum ] | [ Znajomi ] | [ O mnie ]

Gypsum Car Show

autor: fotogramy, dodano: 22 grudnia 2014

Tytułem wstępu..


Amerykanie definitywnie kochają swój kraj. Uwielbiają także swoją szybką, niezdrową, tłustą kuchnię. Trzecią miłością, która rzuciła mi się w oczy, jest miłość do aut. Kult amerykańskiej motoryzacji. Jak już człowiek przywyknie do przeogromnych truck'ów, bulgoczących ośmiocylindrowymi silnikami, to zaczyna dostrzegać tę nieprzeciętną ilość klasycznych aut, przemykających na codzień po drogach.

Gypsum Car Show


Co to jest i z czym się to je? Sprawa jest prosta. Ludzie z okolic mają całkiem zacne fury. Chcą się spotkać i popisywać tymi autami, a poza tym chcą wiedzieć w czym sąsiad dłubie po nocach (ciągle rozmawiamy o autach gwoli przypomnienia). Rozsądnym wyjściem okazuje się zorganizowanie imprezy. Jest dobre jedzenie, jest wspólna pasja, są wspaniałe auta. Ale przede wszystkim jest okazja do spotkania i rozmowy. Na dobre, wysoko-oktanowe tematy.

1.


2.


3.


4.


5.


6.


7.


8.


9.



Mocne kolory, ale czy mocne kadry? Dajcie znać w komentarzach.

Tu hejtujemy, komentujemy, generalnie robimy co chcemy(2)

Rodeo

autor: fotogramy, dodano: 8 grudnia 2014

Hej! Głosowanie na fb zakończyło się zwycięstwem kandydata numer 3., czyli mojej podróży do Stanów Zjednoczonych. Może najpierw dwa słowa co to był za wyjazd. Otóż uczestniczyłem w programie Work & Travel, który umożliwia studentom z Europy legalną pracę w USA, przez okres trzech miesięcy. Mi udało się dostać pracę w Starbucksie, który znajdował się malowniczym, otoczonym górami Vail Village, stan Kolorado.

Rodeo


Kolorado jest stanem typowo kowbojskim. Dziewczyny chodzą w wysokich, kowbojskich butach, panowie ubierają kowbojskie kapelusze a i koni tam dostatek. Poza tym praktycznie w każdej większej miejscowości w okresie wakacji organizowane jest rodeo. Nie mogłem z takiej okazji nie skorzystać :)

Dobrze jest mieć odpowiedni ubiór. Ja niestety ubrałem się jak typowy Europejczyk, zakłócając tym samym swojską, kowbojsko -wiejską estetykę.



Pogoda niestety nie rozpieszczała, cały czas padał deszcz. Na szczęście nikt prócz występujących nie musiał moknąć, cała impreza odbywała się na czymś w rodzaju stadionu, przeznaczonym tylko i wyłącznie do organizacji tego typu przedsięwzięć.



Oczekiwanie na rozpoczęcie imprezy umilali różnorako przebrani panowie, jak widoczny na zdjęciu kowboj na wielbłądzie.


Co mnie zdziwiło najbardziej? Sam początek. Meeeega patriotyczny. Jesteśmy najwspanialszym narodem świata. Jesteśmy dumni, że jesteśmy Amerykanami. Hymn, wszyscy stoją, śpiewają, kapelusze zdjęte z głowy. I wszechobecna flaga.


Jazda, jazda


Rodeo składa się z kilkunastu konkurencji, w każdej z nich startowało parunastu zawodników. Co ważne, każda z nich była widowiskowa i nie mogłem powiedzieć, że w którymkolwiek momencie zawiało nudą. Wręcz przeciwnie!



Oprócz klasycznych, wszystkim znanych konkurencji, jak widoczne na zdjęciu powyżej utrzymanie się na szarżującym koniu, było parę rodzynków. Jednym z nich była dyscyplina skierowania do dzieci, polegająca na jak najdłuższym utrzymaniu się na biegnącej owcy. Wyglądało to przezabawnie!



Panowie i panie prezentowali naprawdę wysoki poziom, a mimo to często jazda kończyła się w ten oto sposób..



Nie mogło zabraknąć także lassa, które w sprawnych rękach kowbojów czyniło niemal cuda.





Koniec początku


Tym wpisem zaczynam serię o mojej podróży do Stanów, zdjęć parę mam także chciałbym co tydzień dodawać nowy wpis. Co poza końmi zagości na blogu? Na pewno chętnie pochwalę się zdjęciami z mojej parodniowej podróży do Las Vegas, udało mi się też zaliczyć kilka motoryzacyjnych wydarzeń, także zapraszam już za tydzień na świeżą dawkę fotogramów. Trzymajcie się ciepło i czapki na głowę! High 5!

Tu hejtujemy, komentujemy, generalnie robimy co chcemy(0)

Sztuka wyboru

autor: fotogramy, dodano: 28 listopada 2014

Krótko i na temat. W przyszłym tygodniu na tego bloga wlatują zdjęcia. Serio! Od Was moi drodzy zależy, za które z nich zabiorę się w pierwszej kolejności.

Majówka z Busimy


Opcja numer jeden wydaje się kusząca. Albania, dużo ładnej pogody, trochę deszczu, dwa tygodnie zabawy, dwa busy, osiemnaścioro ludzi. Jedna wielka balanga.


Wyjazd na rowerach


Czterodniowy wyjazd na dwóch kołach (łącznie ośmiu). Zamiast Transita rower przerobiony na połykacza kilometrów. Niezła przygoda. Będzie u mnie takich wyjazdów zdecydowanie więcej.


USA


Last but not least. Trzy miesiące innego życia. Starbucks, V8, Las Vegas. Inne spojrzenie na wszystko. Inne spojrzenie na dotychczasowe doświadczenie. Ważny wyjazd.


I jak, która opcja wpada jako pierwsza?

Tu hejtujemy, komentujemy, generalnie robimy co chcemy(2)



POPRZEDNIE |
***

Znajomi:

 

Wojtek Kulbaka
Thomek
Dzejdzej
Coala
Instagram



Archiwum:

 

2017
październik|wrzesień|sierpień|lipiec|czerwiec|maj|kwiecień|marzec|luty|styczeń|2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009



Kategorie:

 

Motofreak
Relacje z rajdów
Ludzie
Inne
Podróże
Kwiatki, chrabąszcze



Szablon wykonał: Htsz, pobrano z: Szablony.Blogowicz
autor zawartości bloga: fotogramy © 2007
powered by Blogowicz.info